W Polsce spotkać można dwa gatunki kun - kunę leśną (Martes martes), nazywaną także tumakiem oraz kunę domową (Martes foina), czyli kamionkę. Oba gatunki są do siebie bardzo podobne - długość ich ciała wynosi ok. 42-59 cm, a długość ogona 16-32 cm. Samce są zwykle większe od samic. Kuny mają proporcjonalna sylwetkę, niewielką głowę, wydłużony tułów i puszysty długi ogon. Są brązowo ubarwione z kontrastową, jasną plamą na szyi i piersi. Ta plama stanowi ważną cechę, po której można odróżnić kamionkę od tumaka.

Cecha

Kuna leśna

Kuna domowa

Barwa i kształt plamy na szyi

Żółta lub pomarańczowa, w kształcie śliniaczka, kończy się na wysokości piersi

Biała, rozwidla się aż na przednie łapy

Barwa nosa

Czarna

Cielista

Kształt głowy

Uszy dłuższe i bliżej ustawione niż u kuny domowej

Uszy krótsze i szerzej rozstawione niż u kuny lesnej

Owłosienie łap

Łapy mocno owłosione, zimą przykrywają opuszki słabo owłosione

Włosy nigdy nie przykrywają opuszków palców




Status prawny
Obie kuny są zwierzętami łownymi, poluje się na nie od 1 września do 31 marca, a na terenach obwodów łowieckich, na których występuje głuszec lub cietrzew - przez cały rok.
W związku z tym, że obie kuny są gatunkami łownymi zabronione jest osobom, które nie są myśliwymi polowanie na nie i zabijanie. Niedozwolone jest też ich odławiane i przetrzymywanie bez specjalnego zezwolenia.

Rozmieszczenie
Oba gatunki kun spotkać można w całym kraju.

Środowisko
Kuna leśna związana jest głównie z terenami leśnymi. Wybiera przeważnie drzewostany starsze, posiadające dużo potencjalnych ukryć - dziupli, kęp chrustu, nabiegów korzeniowych, wykrotów, nor, itp. Poluje również na łąkach i polach graniczących z lasami. Kamionka jest spotykana zarówno w lasach (szczególnie lasach górskich), jak i w pobliżu zabudowań (wsiach i miastach). Na kryjówki wykorzystuje zarówno schronienia naturalne (szczeliny skalne, otwory pod wykrotami, stosy drewna, nory innych zwierząt), jak i wszelkie zabudowania - stodoły, piwnice, strychy budynków, itp.

Rozmnażanie
Kuny mają swoje gody jesienią. Można wówczas usłyszeć w nocy charakterystyczne, głośne nawoływania, przypominające płacz dziecka lub przeraźliwie krzyki. Częste są też hałaśliwe walki pomiędzy samcami, które chcą mieć dostęp do jak największej liczby samic. U obu kun występuje tzw. ciąża przedłużona, która trwa zwykle 8-9 miesięcy. Młode, w liczbie od 1 do 8, najczęściej 3-4, przychodzą na świat wczesną wiosną. U kun leśnych okres karmienia mlekiem wynosi 66-90 dni, a u kun domowych 40-45 dni.

Terytorium
Dorosłe kuny żyją zwykle pojedynczo, zajmując własne terytoria, które znakują odchodami, moczem i wydzielinami gruczołów przyodbytowych. Ich terytoria mają wielkość kilku do kilkudziesięciu km2, terytoria samców są większe od tych, które zajmują samice. Młode, po wychowaniu ich przez matkę, mogą pozostawać z nią nawet do następnego roku.

Pokarm
Kuny są w zasadzie wszystkożerne. Zjadają głównie drobne gryzonie (norniki, nornice, myszy, szczury), ale także ptaki i ich jaja, gady, płazy, owady, padlinę, owoce i rośliny. Zimą i wiosną w ich diecie przeważa pokarm zwierzęcy, natomiast latem i jesienią rośliny, głównie różnorodne owoce.

Tryb życia
Kuny są aktywne przez cały rok, prowadzą zdecydowanie nocny tryb życia. Potrafią błyskawicznie wspinać się na drzewa, skakać z gałęzi na gałąź. Na ziemi poruszają się najczęściej skokami, z wielką zwinnością i gracją. Zimą na polach lub w lesie można łatwo znaleźć ich charakterystyczne podwójne tropy.
Kiedy szukają pokarmu, po prostu chodzą. Penetrują swój areał, kontrolując potencjalne kryjówki swoich ofiar - zwalone drzewa, gęste krzewy, sterty gałęzi, wykroty, itd. Kuny domowe sprawdzają również strychy budynków, piwnice, stodoły, szopy, itd. Na gryzonie polują najczęściej rozkopując ściółkę i śnieg. Ofiary zjadają zwykle na miejscu ich upolowania, ptaki wcześniej oskubują są z piór. Niekiedy magazynują upolowane ofiary w swoich schronieniach. Zaintrygowane czymś, potrafią nagle usiąść na tylnych łapach, unosząc przód ciała do góry i wyciągając jak najwyżej głowę.

Konflikty pomiędzy ludźmi a kunami.
Dawniej kuny domowe - kamionki (podobnie jak nietoperze) występowały przede wszystkim w lasach, szczególnie tam gdzie znajdowały się osuwiska, skałki i niewielkie jaskinie. Gdy człowiek zaczął budować solidne domy, mające piwnice i strychy, kamionki zaczęły kolonizować wsie i miasta, wykorzystując ludzkie budowle jako bezpieczne schronienia. Z czasem kamionka stała się zwierzęciem mocno zsynantropizowanym, na co wskazuje jej druga nazwa. Tam, gdzie występuje dużo gryzoni, myszy i szczurów, obecność kuny jest bardzo pożądana, jest ona zwykle bardziej skuteczna od kota. Są jednak pewne uciążliwości związane z jej sąsiedztwem.

Zajmując część budynku kuna domowa zachowuje się podobnie jak w środowisku naturalnym. Znakuje swoje terytorium moczem i odchodami, które może składować w imponujące sterty, np. pod drzwiami piwnicy, lub na strychu. Mości gniazdo dla swoich młodych np. kawałkami wełny mineralnej ocieplającej strop. Bawi się hałaśliwie z młodymi i upiornie pokrzykuje podczas godów. Na takie zachowania skarżą się właściciele, szczególnie nowych domów, którzy nie przywykli do sąsiedztwa dzikich zwierząt. Ponadto kamionki ogryzają izolacje kabli elektrycznych i przewody hamulcowe w samochodach, powodując częste awarie. Wywlekają też ocieplenie z klap silników. W chłodne noce, na miejskich parkingach można obserwować kuny wędrujące od jednego auta do drugiego, żeby się pogrzać na ciepłym silniku.

Kuny, a przede wszystkim kuna domowa, mogą też lokalnie powodować szkody wśród zwierząt gospodarskich. Ich ofiarami może być drób, gołębie, króliki. Kamionka po dostaniu się do kurnika może zabić wszystkie znajdujące się tam kury, choć dla nasycenia głodu wystarczyłaby jedna. Nie jest to przejaw szczególnej krwiożerczości, lecz efekt instynktownej pogoni za każdą uciekającą zdobyczą.

Przeciwdziałanie szkodom
Aby uniknąć szkód wśród zwierząt gospodarskich, należy przede wszystkim uniemożliwić kamionce dostęp do pomieszczeń gospodarskich. Trzeba dokładnie zamykać na noc kurniki, gołębniki, klatki z królikami, a także dokładnie je uszczelnić poprzez zatkanie wszelkich dziur i wstawienie siatki o drobnych oczkach w okna i wywietrzniki. 

Aby pozbyć się kuny z domu, nie ma sensu zabijać niepożądanego lokatora (jest to zresztą zabronione prawem), gdyż opustoszałe terytorium zostanie szybko odkryte przez inną kunę, a ślady zapachowe pozostawione przez "naszą" kamionkę, wskażą intruzowi wszelkie dogodne przejścia i ukrycia w naszym domu. W kilka tygodni można się spodziewać kolejnego zasiedlenia. Jedynym skutecznym sposobem jest porządne uszczelnienie budynku. Aby dowiedzieć się, które miejsca należy uszczelnić, trzeba poznać drogi, jakimi kuna dostaje się do jego wnętrza. Trzeba pamiętać, że kuna potrafi wdrapywać się pionowo w górę po ścianie i przeciskać się przez zaskakująco wąskie szczeliny. Należy obejść cały dom i sprawdzić, czy na ziemi przy ścianach domu, lub na murze nie widać śladów łap, zadrapań po pazurach, zabrudzeń, odchodów, wskazujących stałe ścieżki kamionki. W pobliżu takich śladów powinny znajdować się też otwory, którymi kuna wchodzi do domu np. wyszczerbienia w drzwiach, szczeliny w murze, w podsufitce, pod dachówkami. Jeśli nic takiego nie znaleźliśmy, trzeba rozsypać wokół zewnętrznych ścian cienką warstwę piasku (lekko go namoczyć), a na strychu np. mąki, na której dobrze widoczne są ślady. Jeśli trop się urywa tuż przy murze i nie widać otworu, jakim zwierzę przedostało się do domu, dodatkowo w tym miejscu można wieczorem rozsypać mąkę. Nazajutrz na ścianie powinny być odbite ślady prowadzące do tajnego przejścia. Jeśli już wiemy, którędy kuna dostaje się do domu, trzeba w ciągu dnia przygotować materiały do uszczelnienia znalezionych otworów, zawczasu je dopasować, oraz zainstalować źródło światła. Następnie należy odczekać 2-3 godziny po zmroku i szczelnie zatkać otwory wejściowe. Aby mieć pewność, że kuna opuściła kryjówkę trzeba wcześniej rozsypać na gruncie pod otworami mąkę i sprawdzić w nocy czy są tam świeże tropy wychodzące. Nie wolno prac uszczelniających robić za dnia, bo uwięzimy kunę i skażemy ją na powolną śmierć głodową, a domowników na bardzo przykre dźwięki i zapachy (umierająca kuna schowa się w najmniej dostępny zakątek domu). Z tych samych powodów nie wolno też zatykać otworów, jeśli wiemy, że nasza kamionka ma młode, które jeszcze nie wychodzą na polowanie. Trzeba cierpliwie poczekać aż młode dorosną. Po zatkaniu otworów należy regularnie sprawdzać, czy nie ma tam nowych szczelin, bo kamionka może starać się odzyskać dostęp do utraconego schronienia.

W odróżnieniu od budynku, czy garażu, nie da się kunie odciąć dostępu do samochodu stojącego w nocy na ulicy lub parkingu. Dlatego konstruktorzy od dawna pracują nad różnymi urządzeniami odstraszającymi kuny od pojazdów. Podobne urządzenia można stosować w budynkach zasiedlonych przez te zwierzęta. Mają one różną skuteczność, opierają się zwykle na emitowaniu dźwięków o różnych częstotliwościach. Żeby mieć przegląd dostępnych urządzeń, wystarczy w wyszukiwarce internetowej wystukać hasło "odstraszanie kun".



Kuna domowa potrącona przez samochód (Fot. K. Kurek)

Kuna domowa potrącona przez samochód (Fot. K. Kurek)

Kuna domowa (Fot. S. Nowak)

Kuna domowa (Fot. S. Nowak)

Tropy kuny

Tropy kuny

Kuna leśna (Fot. Sławomir Mendel)

Kuna leśna (Fot. Sławomir Mendel)



 

Przekaż 1% podatku na rzecz stowarzyszenia.

Dowiedz się więcej.



Nasz profil na Facebook Nasz profil na YouTube

Projekt i wykonanie: maszyna.pl
English
Polski