Modelowe wilki

2017-08-16 | Modelowe wilki

Modele przydatności siedlisk są narzędziem często wykorzystywanym w ochronie przyrody i zarządzaniu środowiskiem, zwłaszcza do przewidywania rozwoju populacji gatunków zagrożonych wyginięciem. Rzadko jednak nadarza się okazja ku temu, by założenia modelu zostały zweryfikowane bezpośrednio w terenie. Taką możliwość dał powrót wilków do zachodniej Polski. W 2008 roku wykonano dla tego obszaru model przydatności siedlisk dla wilków opierając się na danych o występowaniu gatunku we wschodniej części kraju. Okazało się wówczas, że dogodne warunki siedliskowe dla występowania tego dużego drapieżnika znajdują się także w rozległych lasach położonych na zachód od Wisły. Po objęciu wilka ścisłą ochroną w 1998 roku, jego populacja zaczęła się powoli odtwarzać. Wilcze rodziny na wschodzie kraju z powodzeniem się rozmnażały, a młode wilki wyruszały w poszukiwaniu nowych terytoriów na zachód, tym samym umożliwiając naukowcom ocenę trafności ich przewidywań. Weryfikacją modelu zajął się zespół naukowców ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytutu Biologii Ssaków PAN, wyniki ich badań ukazały się właśnie w czasopiśmie Diversity and Distributions. Badacze wykorzystali dane o notowaniach wilka w zachodniej Polsce zebrane przez ostatnie 15 lat. Okazało się, że wilki występowały na stałe w terenach ocenianych w ramach modelu jako dobre i bardzo dobre dla tego gatunku, czyli takich gdzie był dostatek lasu, a zagęszczenie dróg publicznych niskie. Co więcej – Do rozrodu drapieżniki wybierały tereny o najlepszych parametrach, charakteryzujące się najwyższą lesistością i najmniejszym udziałem struktur antropogenicznych – wyjaśnia kierująca badaniami dr Sabina Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Choć wilki osiedlały się na stałe w najlepszych dla nich miejscach, to pojedyncze obserwacje tych drapieżników zdarzały się nawet w terenach ocenianych przez model jako nieprzydatne. Zjawisko to było częstsze w drugiej fazie rekolonizacji, gdy liczebność wilków wzrosła. – W takich miejscach pojawiają się osobniki młodociane w trakcie dyspersji, gdy samodzielnie poszukują dogodnych miejsc do osiedlania się. Nie pozostają tam jednak długo, szybko ruszają w dalszą drogę, by założyć grupy rodzinne w dogodniejszych lokalizacjach – tłumaczy dr Nowak. Opracowany dla Polski model przydatności siedlisk z dużą dokładnością przewidział rozwój populacji drapieżnika w zachodniej części kraju. Autorzy pracy sugerują, by podobne podejście zastosować do przewidywania przyszłego rozmieszczenia wilków na nizinach środkowej i północnej Europy, dokąd trafiają wilki z Polski. – Ten region Europy rekolonizują wilki z obszarów o podobnych wymaganiach siedliskowych, a badania genetyczne potwierdzają, że pierwotnym źródłem ich pochodzenia jest północno-wschodnia Polska – mówi współautor badań dr Robert Mysłajek z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii UW.

Czy mieszańce wilków i psów są groźniejsze niż wilki?

2017-08-15 | Czy mieszańce wilków i psów są groźniejsze niż wilki?

Psy powstały w wyniku udomowienia wilków. Jako najbliżsi krewni mogą się ze swoimi dzikimi przodkami kojarzyć, a mieszańce psów i wilków są płodne. W środowisku naturalnym do krzyżowania się pomiędzy nimi dochodzi niezwykle rzadko. Takie krzyżówki wzbudzają wiele obaw, ale czy słusznie? Dr Sabina Nowak w kolejnej odsłonie "Mitów o wilkach" odpowiada na pytanie, czy mieszańce wilków z psami są faktycznie groźne. Zapraszamy do lektury - czytajcie w dziale "Mity o wilkach".

Czy wilki stają się coraz bardziej zuchwałe?

2017-08-11 | Czy wilki stają się coraz bardziej zuchwałe?

W kolejnej odsłonie wilczych Faktów i Mitów dr Sabina Nowak obala coraz częstsze opinie myśliwych o wzrastającej zuchwałości u wilków. W wypowiedziach myśliwych, ale też w wielu lokalnych mediach, pojawia się teza, że wilki, na które się nie poluje, tracą lęk przed ludźmi i stają się niebezpieczne. Nie ma jednak dowodów na takie zjawisko. W Polsce, od zakończenia II Wojny Światowej do momentu objęcia wilka ochroną nie zarejestrowano przypadków ataków zdrowych wilków na ludzi. Wilki są chronione w całej Polsce od 1998 r. Ich liczebność wzrosła w tym czasie z około 560 do ponad 1300 osobników, a zasięg występowania rozszerzył się na prawie całą zachodnią Polskę. Przez 19 lat ochrony gatunkowej nie zdarzyły się w naszym kraju żadne przypadki pogryzienia ludzi przez wilki, choć ich liczebność jest obecnie znacznie większa, niż tuż przed rozpoczęciem akcji zwalczania wilków w latach 50. ubiegłego wieku. Przypadki agresji wilków w stosunku do człowieka są zjawiskiem niezmiernie rzadkim. Każde takie doniesienie wymaga wnikliwej analizy, nierzadko z zastosowaniem zaawansowanych narzędzi badawczych. Powodem jest to, że spanikowani ludzie mają tendencję do przesady, a czasami po prostu zmyślają. Przykładem może być bardzo głośna w 2015 roku relacja człowieka z północnej części włoskich Apeninów, który twierdził, że został pogryziony przez wilka. Jego relację uwiarygadniały rozległe rany na ciele. Analizy genetyczne śliny zebranej z odzieży i ran poszkodowanego wykazały jednak, że sprawcą ataku był pies. Pogryziony mężczyzna w obliczu tych dowodów przyznał, że zaatakował go pies sąsiada, a kłamstwo miało uchronić zwierzę przed eutanazją... Więcej o micie zuchwałych wilków przeczytacie w zakładce Mity o wilkach.

Wilcze przytulanki

2017-08-10 | Wilcze przytulanki

Budowanie pozytywnego wizerunku wilka w społeczeństwie trzeba zaczynać bardzo wcześnie, najlepiej w dzieciństwie. Czas zastąpić obraz "czerwonokapturkożercy" prawdziwym wizerunkiem wilka. Rodzinne więzi, tak mocne w wilczych grupach, świetnie pokazuje seria zabawek firmy "Pani Pieska" - lokalnej manufaktury założonej na pograniczu Bieszczad i Beskidu Niskiego. Pięknie zaprojektowany Pan Wilk, Pani Wilczyca, Wilczek Chłopiec i Wilczka Dziewczynka tworzą uroczą i zgraną rodzinę. Serdecznie dziękujemy właścicielom manufaktury Pani Pieska za wkład w odczarowywanie "złego wilka" i zachęcamy rodziców zainteresowanych ładnymi i mądrymi przytulankami dla swoich pociech do odwiedzenia ich strony internetowej.

Złe projekty zmian prawa łowieckiego

2017-07-23 | Złe projekty zmian prawa łowieckiego

Trwają konsultacje projektów zmian rozporządzeń Ministra Środowiska w sprawie ustalenia listy gatunków łownych oraz w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne. Zmiany mają na celu m.in. uregulowanie statusu prawnego szakala złocistego oraz ograniczenie liczebności populacji łownych ssaków kopytnych. W opinii Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” proponowane rozwiązania polegające na wpisaniu szakala złocistego na listę gatunków łownych oraz ustanowienie dla niego okresu polowań od 1 sierpnia do końca lutego, a na terenach obwodów łowieckich, na których występuje głuszec lub cietrzew lub prowadzono w ostatnich latach kalendarzowych zasiedlania zająca, bażanta lub kuropatwy – przez cały rok, są błędne i nie powinny zostać wprowadzone. Ponadto uważamy, że wprowadzenie całorocznego okresu polowań na dziki oraz przedłużenie okresów polowań na samice i cielęta jeleni oraz daniele, bez jednoczesnego usunięcia z Ustawy Prawo Łowieckie zapisów nakazujących dzierżawcom i zarządcom obwodów dokarmianie zwierzyny, oraz bez wprowadzenia ostrych limitów dotyczących ilości i rodzaju karmy dostarczanej na karmowiska i nęciska, nie przyczyni się do zmniejszenia zagęszczeń populacji tych gatunków. Nasze stanowisko znajdziecie w dalszej części tekstu...

 

Przekaż 1% podatku na rzecz stowarzyszenia.

Dowiedz się więcej.



Nasz profil na Facebook Nasz profil na YouTube

Projekt i wykonanie: maszyna.pl
English
Polski